Wróżba, Wróżby online tarota

Wróżby. Tajemnica przyszłości zostanie Ci odsłonięta. Porady życiowe od doradców ezoterycznych

Wybory Prezydenckie w USA - Astrologia

Wybory prezydenckie w USA, okiem Astrologii

Już 6 listopada Amerykanie wybiorą swojego prezydenta na kolejne 4 lata prezydentury. Trudny Saturn i Słońce będą w Sekstylu do mocnego Plutona, co wskazuje na konserwatywny, trudny dzień dla obu kandydatów.Skorpion w kwadraturze do Lwa, daje do zrozumienia, że ludzie jedni będą wybierać sercem inni rozumem. Jednak dzięki planecie Wenus większa część obywateli pójdzie za głosem serca, intuicji. Merkury, który ukaże się na niebie gdy zostaną zamknięte urny, wskazują na błędy techniczne lub dłuższe niż zazwyczaj opóźnienia w liczeniu głosów. Jowisz jest w znaku Bliźniąt, tak samo jak było w 2000 roku, kiedy to G. W. Bush starał się wejść do Białego domu. 

Przewidywanie wyników wyborów prezydenckich jest bardzo trudne i nie zależy jedynie od uwarunkować osobowościowych danego kandydata. Na wynik zwycięstwa w dużej mierze ma wpływ planeta Jowisz.

Gdy Obama wygrał w 2008 roku, miał przewagę dzięki sile Jowisza w jego Horoskopie. Teraz w jego Gwizdach nie ma tego wpływu. Romney od października znajduje się pod wpływem Jowisza, który będzie się utrzymywał a z do końca listopada, co może sugerować jego siłę w czasie wyborów.

Obama może przez okres wyborów zmagać się ze swoimi wewnętrznymi demonami. Jego życie będzie w tym czasie burzliwe. Miedzy grudniem a styczniem 2013 roku może mieć poczucie sfrustrowania. Jego życie zawodowe jednak przyniesie sukces w okolicach roku 2014, ale już w innej dziedzinie życia niż prezydentura.

Nic nie jest jednak przesądzone, gdyż Obama może wygrać, choć niechętnie, gdyż on sam widziałby się w roli kogoś innego. 

Jeśli wygra Romney, jego prezydentura zacznie się ostrzej niż Obamy. Może wejść w okres trudnych decyzji, które spowodują burze na Świecie. Jego działanie zostanie przytłumione niezależnymi wydarzeniami od niego w roku 2013. W 2014 roku przeżyje kryzys i nie będzie umiał odnaleźć się w sytuacji. 

Tegoroczne wybory będą dla wielu politologów deja-vu. Będzie im się wydawało że powrócą do czasów Georga W. Busha i Ala Gora. Jednak to przeświadczenie może być pozorne.

 Merkury będzie utrzymywał 6 listopada pozycję wsteczną, jak to było w noc wyborczą w 2000 roku. Awarie technologiczne wysoce prawdopodobne, informacje początkowo błędne wysyłane przez media, narobią wiele sprzecznych informacji.

Wynik Obamy i Romneya będzie bardzo podobny. Może dojść nawet do powtórki tego co działo się w 2000 roku, kiedy to sprawa trafiła do Sądu Najwyższego przez zbieżną liczbę głosów.